Kampania za pieniądze podatników? Meloni znosi podatek od aut, ale tylko na rok przed wyborami

Darmowy „bonus samochodowy” dla 14 milionów kierowców czy populistyczny skok na kasę państwa? Rząd Giorgii Meloni znosi podatek bollo auto, jednak tylko na rok 2027. Kulisy decyzji pokazują, jak włoskie finanse publiczne stają się przedwyborczym bankomatem.

Przełomowa decyzja czy polityczny cynizm? Włoski rząd ogłosił czasowe zawieszenie podatku od posiadania samochodu (bollo auto). Decyzja wywołała entuzjazm po prawej stronie sceny politycznej, ale w cieniu świętowania kryje się potężny deficyt, sięganie po środki z unijnego planu odbudowy (PNRR) oraz ominięcie standardowych procedur parlamentarnych.

Dla kogo zniesienie podatku? Sprawdź, czy Twój pojazd się kwalifikuje

Zwolnienie z opłaty nie obejmuje wszystkich bez wyjątku. Ustawa wprowadza konkretne limity techniczne i ograniczenia prawne:

- Moc silnika do 80 kW (ok. 108 KM): Z ulgi skorzystają właściciele mniejszych i średnich aut osobowych. Auta o wyższej mocy będą musiały opłacić podatek w pełnej wysokości.

- Wszystkie motocykle i skutery: Dla dwukołowców nie przewidziano limitów mocy.

- Tylko jeden pojazd na osobę: Jeśli posiadasz więcej niż jedno auto spełniające wymogi, zwolnienie obejmie wyłącznie jeden pojazd (ten o mniejszej mocy).

- Kto skorzysta: Szacuje się, że ulga obejmie łącznie około 14,5 miliona pojazdów (osób fizycznych) we Włoszech.

 

Entuzjazm w koalicji, ciche łzy w ministerstwie

Rządowa prawica nie ukrywa zadowolenia. Lider partyjny Antonio Tajani okrzyknął decyzję „autentycznym ruchem wolnościowym” – choć warto przypomnieć, że bardzo podobną obietnicę składał już Silvio Berlusconi w 2008 roku, po czym pomysł przepadł w bezdrożach włoskiej biurokracji.

Zdecydowanie mniej entuzjazmu wykazał minister finansów, Giancarlo Giorgetti. Aby wygospodarować wymagane 2 miliardy euro, musiał odebrać te środki regionom, obiecując ich zwrot w bliżej nieokreślonej przyszłości. Pieniądze mają pochodzić z tzw. „oszczędności” w realizacji projektów unijnych (PNRR). W praktyce oznacza to rezygnację z kluczowych inwestycji publicznych, takich jak budowa domów opieki społecznej (RSA).

Mimo oporów ministra i opowieści o „trudnych wyborach”, w chłodnej kalkulacji politycznej wygrało rozwiązanie o maksymalnym rezonansie wyborczym: zezwolenie na oddech portfelom 14 milionów kierowców tuż przed wyborami w 2027 roku.

Dekret zamiast ustawy: Tryb awaryjny normą rządzenia?

Największe kontrowersje budzi jednak sam instrument prawny. Rząd przeforsował zmianę za pomocą dekrety z mocą ustawy (decreto legge), zarezerwowanego teoretycznie dla sytuacji wyjątkowych i nagłych.

Dlaczego nie poczekano dwóch tygodni na rozpoczęcie prac nad roczną ustawą budżetową? Odpowiedź wydaje się prosta: szybki manewr pozwala premier Meloni zyskać efekt medialny i postawić parlament przed faktem dokonanym, obciążając przyszły budżet potężną kwotą.

Efekt Cetto La Qualunque, czyli gdy polityczna satyra staje się rzeczywistością

Analitycy zwracają uwagę na pełną ironii zmianę retoryki u samej premier. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Giorgia Meloni wyśmiewała analogiczny pomysł swojego przeciwnika politycznego, porównując go do Cetto La Qualunque – kultowej postaci fikcyjnego, przerysowanego i populistycznego polityka z włoskich komedii.

Dziś, wdrażając niemal identyczne rozwiązanie, sama wciela się w rolę, z której niedawno drwiła.

 

KOMENTARZ REDAKCYJNY | „Włochy po polsku”

Kiełbasa wyborcza w wersji spagetti

Nie miejmy złudzeń: roczne zwolnienie z podatku samochodowego to nie przemyślana reforma gospodarcza, lecz klasyczna polityczna łapówka wręczona za pieniądze samych podatników. Prawdziwa reforma obniża obciążenia w sposób trwały i systemowy. Kiedy władza sięga po środki przeznaczone na opiekę zdrowotną i infrastrukturę, by podarować kierowcom jednorazowy rabat przed pójściem do urn, mamy do czynienia z erozją powagi państwa.

Licytacja o głosy na rok 2027 została oficjalnie otwarta. Pytanie tylko, kto zapłaci rachunek, gdy wyborcze emocje już opadną.

 

Źródło: Opracowanie własne / Materiały prasowe / Włochy po polsku